Kategoria: Rower

  • Pustynia Błędowska – pętla 18km na wschód TG

    Pustynia Błędowska – pętla 18km na wschód TG

    Każdy choć raz w życiu musi zobaczyć pustynię. Jeśli nie w Afryce, to można i w Polsce. Całkiem niedaleko nas, w Małopolsce mamy przesławną Pustynię Błędowską. I nasze szczęście, że całkiem niedawno powstały odcinki, które umożliwiają jej objechanie. Pętla póki co nie jest zbyt duża i otacza tylko część faktycznej pustyni. Nie mniej jednak warto pojechać, i dla widoków i dla siebie.

    Pętla ma niespełna 18km. Start zaleca się zrobić z parkingu przy pustyni, od strony południowej – przed tzw. Różą Wiatrów. Wprost z parkingu wjeżdża się w las i kontynuuje objazd pustyni od lewej strony. Po przejechaniu kilku kilometrów leśnymi ścieżkami odbija się w prawo już na świeżo wytyczoną betonową trasę wokół. Coś genialnego nawet dla tych, którzy nie przepadają za rowerami. Jedzie się ultra łatwo i przyjemnie, a wokół napotyka inne roześmiane twarze rowerzystów. Od północnej strony jest „Przystanek Oaza”, gdzie można chwilę odsapnąć od skwaru. Całość pokonuje się stosunkowo szybko i wraca na wymienioną wcześniej Różę Wiatrów, przy której przy odrobinie szczęścia stacjonować mogą food trucki (info dla głodomorów). Z racji, że to główny punkt turystyczny, jest tam ekstremalnie tłoczno w sezonie.

    Link do trasy: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2420420398

  • Turawa – pętla 25km na zachód TG

    Turawa – pętla 25km na zachód TG

    Kolejna wspaniała trasa na słoneczne popołudnie, które można spędzić zarówno we dwoje jak i całą rodziną. Turawa to wieś w woj. opolskim, w której obrębie znajduje się jezioro turawskie będące punktem wycieczki. Trasa jest niespełna 25 kilometrową pętlą wokół jeziora i jest niezwykle łatwa do przejechania. Polecam wystartować z parkingu leśnego przy ul. Średniej. Jest on ulokowany od południowo-zachodniej strony jeziora. Moim zdaniem najlepiej objechać jezioro od lewej i zrobić to tak, żeby znaleźć się od prawej strony w czasie, gdy rozpocznie się zachód słońca. Trasa jest zróżnicowana optycznie, tj. zaczynamy od jazdy rowerem po wale przeciwpowodziowym, następnie na brzegu północnym przemierzymy promenadę (dostępne punkty kulinarne), żeby wjechać dalej w lasy i łąki. Będąc na prawym brzegu czeka nas prawdziwa perełka – lęgowisko ptaków. Poza kwestiami ornitologicznymi to właśnie tam warto przystanąć i zobaczyć zachód słońca nad jeziorem. Jadąc dalej wzdłuż południowego brzegu, krótko przed końcem trasy miniecie tzw. „jezioro średnie” i kilka knajpek przy nim, gdzie również można się posilić.

    Link do mojej trasy: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2318491407

  • Szlak Cysterski – pętla 40km na południe TG

    Szlak Cysterski – pętla 40km na południe TG

    Lasy Rudzkie, będące częścią Parku Krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”, zlokalizowane są na południowy-zachód od Gliwic. Poza sławnym klasztorem cystersów (przy którym zalecam start i metę), oferują one moc atrakcji. Jedną z pozycji są spływy kajakowe rzeką Ruda, która wspaniale meandruje. Kolejną jest zabytkowa kolej wąskotorowa. Tą atrakcją, która nas interesuje, jest natomiast pętla rowerowa o długości niespełna 40km, którą oceniłbym na łatwą. Dobrze oznaczona trasa prowadzi przez około połowę drogi przez lasy, drugą połowę asfaltami prawie w całości odseparowanymi od ruchu samochodowego. Zdecydowanie przyjemna trasa, choć lekkich podjazdów i korzeni nie brakuje. Po drodze z pewnością nie pominiecie zabytkowej stacji kolei wąskotorowej, a w sezonie letnim na pewno zobaczycie też kajaki.

    Gdyby ktoś chciał/potrzebował zrobić przerwę w połowie drogi, polecam odbić do Kuźni Raciborskiej i wykorzystać jedną z kilku restauracji. Trasa dobra na słoneczne popołudnie.

    Link do oryginalnego opisu: https://roweremposlasku.pl/petla-rowerowa-lasy-rudzkie/

  • Żelazny Szlak – pętla 50km na południe TG

    Żelazny Szlak – pętla 50km na południe TG

    Jeśli szukacie ultra przyjemnego, spokojnego i różnorodnego szlaku na popołudniową przejażdżkę z parterką/partnerem – to jest idealny szlak dla Ciebie. Ta około 50-kilometrowa trasa wiedzie nas wzdłuż granicy polsko-czeskiej, zapewniając przy tym sporo możliwości modyfikacji przebiegu, żeby ją ewentualnie skrócić lub urozmaicić.

    Start i meta trasy to parking za urzędem Gminy Godów (moim zdaniem najlepiej tutaj). Najlepiej przygotowana część tej trasy wiedzie po polskiej stronie, gdzie trasa została wytyczona starym nasypem kolejowym i zapewnia dedykowany przebieg, z dala od ruchu drogowego. Zarówno po polskiej jak i czeskiej stronie, są odcinki wiodące drogami bocznymi oraz w Czechach również przez miasto Karvinę. Trasa nie jest długa, warto jednak zaplanować kilka godzin i kilka punktów postojowych.

    Z racji, że prawie połowa trasy wiedzie przez Czechy, dla osób lubiących tamtejsze smaki mogę polecić jeden punkt w okolicy 1/2 trasy, przy moście Most Sokolovských hrdinů, gdzie można uzupełnić „elektrolity” w pobliskiej knajpce. Trochę dalej, po wjechaniu do Parku Bożeny Nemcovej, również znajduje się analogiczny punkt uzupełniania „elektrolitów”, wprost nad oczkiem wodnym. Jeszcze kawałek dalej, w okolicy 2/3 trasy przejedziecie przez rynek w Karvinie, gdzie warto się zatrzymać na obiad lub deser.

    Trasę polecam wszystkim, bez względu na doświadczenie i rodzaj roweru, jedyna trudność to dystans do przejechania – a ten można skracać, jak pisałem powyżej.

    Oryginalny opis trasy z mapą i GPX: https://roweremposlasku.pl/zelazny-szlak-rowerowy/

  • Pyrzowice – pętla 35km na wschód TG

    Pyrzowice – pętla 35km na wschód TG

    Co prawda wakacje już za nami, ale zdarzają się pojedyncze dni, w których można wykorzystać ostatnie promyki słońca do zwiedzania okolic TG na rowerze. Dzisiaj znów propozycja trasy na wschód, tym razem na platformę widokową przy lotnisku Pyrzowice. Polecam wszystkim, którzy już tęsknią za lotami na wakacje 🙂

    Trasa z rynku do lotniska została wytyczona w formie pętli 35km i prowadzi nas wzdłuż zalewu Chechło, gdzie standardowo można też chwilę się zregenerować.
    Z racji różnych poziomów trudności, część „do lotniska” jest wytyczona typowo dla amatorów i ew. średnio zaawansowanych, gdzie jedyną trudnością będzie podjazd leśny uwieczniony na jednym ze zdjęć. Z kolei trasa powrotna prowadzi przez nieco trudniejszy teren. Tutaj czekać na Was będzie 1) ucieczka przed psami w Kolonii Oparowe, 2) przeprawa przez Brynicę po starych betonowych masztach oświetleniowych, 3) wdrapywanie się na wiadukt kolejowy w celu przejechania na drugą stronę torów. Zdążyłem uwiecznić tylko wiadukt, niestety psy nie współpracowały, więc nawet będąca obok kładka przez Brynicę też mi uciekła.

    W zależności więc od poziomu potrzebnych emocji, humoru i bezpieczeństwa polecam albo całą pętlę, albo powrót tą samą drogą, którą jedziemy do lotniska.
    Link do trasy: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/1277824604

  • Kopalnia żelaza Bibiela – pętla 33km na wschód TG

    Kopalnia żelaza Bibiela – pętla 33km na wschód TG

    Zważywszy na ciągle dobrą pogodę we wrześniu warto na rowerze wciąż eksplorować tereny wokół TG. Dzisiaj propozycja trasy na wschód, do zatopionej kopalni rud żelaza w Bibieli. W większości dość spokojna i gładka, z kilkoma bardziej wymagającymi odcinkami dla fanów graveli i MTB trasa ma długość ok. 33km. Prowadzi nas głównie przez lasy, częściowo drogi rowerowe i ulice miejskie od rynku, przez zalew Chechło (w obie strony – można więc zaplanować krótkie postoje na gastronomię) aż do kopalni w Bibieli, która zachwyci Was niesamowitymi widokami zalanych obszarów oraz pozostałościami budynków.

    Link do trasy: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/1303992118
    Więcej o obiekcie: https://www.slaskie.travel/poi/1012982/zatopiona-kopalnia-rud-zelaza-bibiela-na-pasiekach

  • Liswarciański Szlak Rowerowy – szlak na północ TG

    Liswarciański Szlak Rowerowy – szlak na północ TG

    Szukając ciekawych i lekkich szlaków rowerowych do rekreacyjnej turystyki wpadliśmy z żoną na Liswartę, która położona jest w północnej części Górnego Śląska. Szlak położony wzdłuż rzeki prowadzi przez tereny wiejskie i w zasadzie okala Częstochowę z zachodu. Cała trasa jest dość długa, ma ponad 100km i zapewne znajdą się chętni do jej przejechania. Jako, że musieliśmy zaplanować pętlę, żeby wrócić do samochodu, wykorzystaliśmy część szlaku żeby sprawdzić czy jest faktycznie sielsko i malowniczo.

    Zasadniczo pogoda dopisała, pejzaże były przepiękne, trasa prowadziła w większości po bocznych drogach utwardzonych lub szutrowych ścieżkach, a jedyne żywe stworzenia do spotkania wzdłuż drogi to były krówki. Trasa okazała się bardzo dobra przy założeniu luźnego pokonywania kilometrów w terenach wiejskich w celu podziwiania lokalnego folkloru i kultury.

    Szczegóły: https://roweremposlasku.pl/liswarcianski-szlak-rowerowy/

  • Kopalnie TG Bytom – pętla 33km MTB / 25km gravel na południe TG

    Kopalnie TG Bytom – pętla 33km MTB / 25km gravel na południe TG

    Moja propozycja na zwiedzenie południowej okolicy Tarnowskich Gór to ścieżka szlakiem kopalnianym w stronę Bytomia.

    Zainspirowany ostatnimi dyskusjami o aplikacjach do nawigacji skusiłem się na Komoot i zaplanowałem 2 warianty tej trasy:
    1) 25km gravel/turystyczny – lżejsza trasa na gravel/rodzinne wycieczki
    https://www.komoot.com/pl-pl/tour/1213114381
    2) 33km mtb, dla lubiących dodatkowo jazdę w terenie
    https://www.komoot.com/pl-pl/tour/1213152932

    W obu wariantach startujemy i kończymy w uwielbianym przez mieszkańców Parku Repeckim, odwiedzamy zabytkową kopalnię srebra, przejeżdżamy obok Hałdy Popłuczkowej, a następnie przez Segiet (przez Staw Krokodyli), Miechowicką Ostoję Leśną i wzdłuż kolejki wąskotorowej docieramy do stawu Brandka, by z niego powrócić przez Repty do parku, odwiedzić szyb Sylwester i Ewa.

    W wariancie MTB dodany jest przejazd przez kopalnię dolomitu, singletrack w Segiecie oraz przy końcu nasz tarnogórski Pniok w parku.
    Szkoda, że w bytomskiej części trasy nie można już zobaczyć kopalnianych szybów w lasach przy stawie, niestety są zasypane.

  • Pniowiec/Miasteczko – na północ TG

    Pniowiec/Miasteczko – na północ TG

    Patrząc przez pryzmat wielu ostatnich indywidualnych publikacji na grupie, jak również eventów (jak Tarnogórskie Szutry) oraz moich przejażdżek stwierdzam, że rowerowe TG lubi eksplorować lasy na północ od miasta. Jeśli ciągle Wam mało, dla relaksu zawsze można się przejechać od Pniowca, za Sowicami aż pod Miasteczko Śląskie, przeciąć kilka znanych tras jak Leśno Rajza czy ta wymieniona powyżej i na mniej uczęszczanych drogach leśnych delektować się zapachem lasu. A i dla oczu też zawsze coś się znajdzie 🙂

  • MTS Tarnogórskie szutry – pętla 50km na północ TG

    MTS Tarnogórskie szutry – pętla 50km na północ TG

    Jako, że 3 czerwca był Światowy Dzień Roweru, uczciłem go wybierając się na trening ścieżką MTS: Tarnogórskie Szutry . Po przetestowaniu stwierdzam, że to świetnie wytyczona trasa o nawierzchni dość gładkiej i lekkiej, przez co zdecydowanie najbardziej będzie odpowiadać użytkownikom modnych ostatnio graveli. Nie mniej jednak jest tam kilka sekcji z grubym żwirem, korzeniami i piachem, gdzie mtb zrobi swoją robotę. Poza tym amortyzatory raczej będą odpoczywać.

    Ścieżka ma mniej punktów widokowych od Leśnej Rajzy, ale trening na niej to czysta przyjemność, bo genialny o tej porze zapach lasu podkreśla wspaniałą zieleń przyrody o różnorodnej tkance, bo i drzew liściastych i iglastych, z paprocią, z jagodami oraz w kilku miejscach trawami wyglądającymi jak włosy na głowie wielkoluda. Wysiłkowo nie jest wymagająca, chyba że ktoś zamierza utrzymać wysokie tempo przejazdu.

    Jeśli planujecie wycieczkę połączoną z gastronomią, to warto zaplanować to tak, żeby odwiedzić jeden punkt w Mikołesce > Rogate Ranczo, gdzie (chyba tylko w weekendy) da się coś przegryźć. Mnie udało się amatorskim tempem przejechać trasę w 2h 30m, więc nie trzeba na nią poświęcać całego dnia.

    Trasa nie jest oznaczona, więc wymagane jest posiadanie nawigacji rowerowej lub telefonu, plik GPX do pobrania u organizatora: https://kowalnakole.pl/mts/tarnogorskie-szutry/